Rozwój Bizancjum
Cesarstwo na wchodzie na samym początku swojego istnienia ma o wiele więcej szczęścia niż część zachodnia imperium i nie napotyka na tak liczne przeszkody oraz problemy, co zawdzięczać będzie życiu miejskiemu, które jest o wiele lepiej rozwinięte oraz zasobom finansowym, które pozwoliły na zjednywanie sobie kolejnych najeźdźców poprzez płacenie trybutów i opłacanie najemników Barbarzyńskich. Na przełomie piątego wieku różne armie najeźdźców wręcz pustoszyły zachodnie cesarstwo, jednak wschód cały czas był oszczędzany. Dodatkowo Teodozjusz II rozbudował fortyfikacje Konstantynopola, tak że miasto było całkowicie odporne na jakiekolwiek ataki i zagrożenie mu było wręcz niemożliwym – miasto po raz pierwszy zdobyte zostało w roku 1204. Teodozjusz zgadza się na płacenie trybutu Hunom pod dowództwem Attyli – ten cały czas jednak wzrasta i w końcu osiąga roczną kwotę w wysokości dwóch tysięcy funtów złota. Co więcej faworyzował on także kupców, którzy mieszkali w Konstantynopolu, którzy handlowali z barbarzyńcami. Kolejny z władców Marcjan odmawia płacenia wszystkich kosmicznych należności, a oprócz tego w połowie wieku piątego podczas ataku Attyli na cesarstwo zachodnie uderza na niego od wschodu. W momencie kiedy Attyla umiera jego imperium załamuje się – wykorzystują to Bizantyjczycy i rozpoczynają współpracę z tymi Hunami, którzy nadawaliby się na potencjalnych członków bizantyjskiej armii.